-Serio !?- Vegeta zerwał się sprzed 42" telewizora -I co ?
-I nico Vegeta zabrałam go stamtąd jakby go ktoś zobaczył - odpowiedziała mu Bulma wycierając Trunksa puchatym ręcznikiem i układając wykonczonego stratą dużej ilości energi do łóżeczka.
-Pft!.- Sayianin wrócił do swojego zajęcia.
Bulma wpatrywała się w niego przez krótką chwilę po czym powoli zaczęła zdejmować swoje krótkie lniane szorty , jak gdyby nikogo tam nie było. Wysunęła jedną nogę z leżącej na podłodze garderoby poczuła na sobie wzrok Vegety.
-Nie Vegeta ! - pomyślał Sayianin dalej wpatrując się w nadal rozbierającą się partnerkę-Ale tylko chwileczkę ..- myślał bardziej gorączkowo gdy widział Bulmę w samych koronkowych figach kokieteryjnie kierującą się w stronę łazienki-NIE !-krzyknął już nie w myślach. Błękitnowłosa szybko odwróciła głowę machinalnie zakrywając swój biust.
-Co ?-spytała widząc że nic się nie dzieję
-Głupi pilot!- i Vegeta roztrzaskał mały przyrząd przypominający minikalkulator o ścianę.
-Co ? - powtórzyła Bulma
-Nie działa -odpowiedział jej Książe z niewinna miną.
-Może dlatego że TO - wskazała na resztki urządzenia -Był GPS , a TEN telewizor - wskazała na ścianę - działa na gesty i głos - powiedziała Bulma i wyszła do łazienki.
-Co mu się stało ? - pytała gorączkowo samą siebie odkręcając strumień zimnej wody - To nie jest normalne.
Po długim i pełnym rozmyślań prysznicu Bulma postanowiła raz na zawsze wszytsko wyjaśnić sobie z Vegetą
-Vegeta !- krzyknęła Bulma wychodząc z kabiny prysznicowej.-Vegetaaa !
-Co się drzesz głupia bachor śpi - usłyszała spokojny głos za uchylonymi drzwiami
-Nie nazywaj go tak to twój syn
-Pft!
-Jak tak możesz twój ojciec i matka też mówili o tobie bachor -spytała gniewnie Bulma
-Coś w tym stylu- powiedział Saiyanin dalej stojąc za drzwiami
-Jak .. ?- chciała zadać kolejne pytanie Bulma ale wojownik jej przerwał
-Na Vegecie nikogo nie interesowały dzieci. Jeśli jakieś się urodziło to było wychowywane przez tylko i wyłącznie matki do ukończenia 5 roku życia , ale one też ich nie rozpieszczały.
-A twoja matka jaka była ?
-Nie pamiętam- rzucił tylko Vegeta lecz Bulma w jego głosie wyczuła jakiś inny ton.
-Nie możliwe musisz coś pamiętać Vegeta powiedz - Bulma zbliżyła się do drzwi i lekko je pchnęła , przed nią stał dumny wojownik .
-Odejdź kobieto !
-Proszę powiedz , jaka ona była.
- Pft, taka jak wszyscy bezwzględna i nieczuła
Bulma popatrzyła na spuszczającego głowę Saiyanina
-Na pewno nie mogła być zła .. w końcu w tobie skądś musiało się wziąć trochę dobra
-Nie jestem dobry
-Jesteś
-Nie
-Tak
-Oh zamknij się idiotko i daj mi spokój- rzucił gniewnie Vegeta i ruszył w stronę swojego miejsca na kanapie.
Bulma stała wpatrujac sie w siedzacego Vegete, chciala mu cos powiedziec wykrzyczec wszystkie żale jakie miała , chciała specjalnie wywołac kłótnie wzbierajaca sie w niej fala zlosci, flustracji i odrzucenia pekla.
-Masz zamiar mi sie oświadczyś ?-zapytała stojac na przeciwko jego boku
-Co ? -nie odrywajac wzroku od telewizora Vegeta znudzonym głosem odpowiedział pytaniem na pytanie .
-Pytam czy będziemy kiedyś małżeństwem .
-A po co ?
-Vegeta a po co wychodzi sie za maż ? - Bulma podniosła ton swojego glosu by pokazać poziom swojej napływajacej coraz wiekszej złosci
-To ty chcesz gdzieś wychodzić, ty powinnaś wiedzieć - Vegeta nie zwracal na nią uwagi mowił jakgdyby tam nie stala.
Niebieskowlosa wpatrywala sie w profil wojownika z otwartymi ustami . -"Po co wychodzić za mąż"- w głowie przebiegało jej to pytanie na które nie dokonca znała odpowiedz -"Po co?"
-Nie chcesz być ze mną do konca życia ? -spytala do konca
-Mojego czy twojego, bo wiesz to jest pojecie względne - pierwszy raz popatrzył na nią , na jego twarzy malowal sie szyderczy usmieszek.
-Co? - Bulma doskonale wiedziala o co mu chodzi -Jak mozesz tak mowić ?
-Jeszcze nic nie powiedziałem- wojownik wstal i "strzelil" karkiem
-Czy ja dla ciebie coś znaczę ?
-Nie
-Jest ci wszystko jedno z kim jesteś ? Jeśli ja sie zestarzeję a ty dalej będziesz wyglądał jak teraz ,nie bedziesz mial żadnych skrupułów być z inną kobietą? -oczy Bulmy stawały sie wilgotne a kolory jakie widziała zachodzilły bielą.
-Nigdy nie mam żadnych skrupułów , wiesz o tym .
-To co tu robisz ?
-Stoje
-Co robisz z nami ?
Vegeta przekrecil glowe w strone kojca w ktorym spal Trunks - On jeat Sayianskim Ksieciem .
-A .. ? -Bulm dalej chciala ciagnac te wymiane zdan.-Więc dobrze jeśli jest ci wszystko jedno to masz się nie zbliżać ani do mnie ani do Trunksa , możesz tu zostać bo jednak coś do ciebie czuję , kocham cię Vegeta i mam nadzieję że wkrótce zmądrzejesz ale nie możesz nawet pomyśleć o mnie bądź o Trunksie !
Vegeta ze złości zacisnął pięści był o krok od zamienienia się w SSJ,ale nie mógł dać po sobie poznać że obchodzi go zdanie tej ziemianki - I tak mi jest wszystko jedno , mam to gdzieś , będzie ciszej - powiedział i wyszedł.
Niebieskowłosa stała jak mur wpatrując się w puste miejsce po Vegecie wzbieraław niej złość , chciała krzyczeć , kłócić sie z byle kim byle o co , ale byla sama .
-Wszystko ci jedno ? Zobaczymy !- powiedziała do siebie zaciskajac pięści .
-Najmocniejszy alkohol jaki macie-rzucił Vegeta do czarnoskórego barmana
-Kobieta?
-Jestem mezczyzną idioto nie widać ? - rzucil gniewnie Vegeta uchylajac caly kieliszek przeźroczystego trunku
Barman rozesmial sie -Ajak że prawdziwego meżczyzne tak rozwścieczyć może tylko kobieta .
-Pft- prychnal wojownik -Nie widziałeś androidów i cella- pomyślał i gestem kazal nalac sobie jeszcze jeden kieliszek.
-Więc co się stało? - spytał barman z szerokim śnieżnobiałym uśmiechem nalewając kolejny kieliszek.
-Nie twój zasrany interes
-Okej - powiedział barman wracając do swoich obowiązków. Vegeta w tym czasie wział butelke stojącą na barze i pociągnął potęrzny łyk , odstawił nie dał po sobie poznać uczucia palącego mu gardło
-Chce za mnie wyjść - powiedział Vegeta kierując swoje słowa do opartego o kontuar barmana
-To źle ? - odpowiedział mu murzyn
-Nie wiem - znów upił łyk składający się na ostatnią połowę butelki.
-Jako barman dużo słyszę , ale pierwszy raz widzę kogoś kto upija się z powodu ślubu.
-Nie jestem pijany , a ty niczego nie rozumiesz -rzucił Vegeta sięgając po następną butelkę
-To mi wytłumacz - powiedział barman znów szeroko się uśmiechając -Jestem Diran*- wyciągnął rękę w stronę wojownika
-Vegeta. Nie mogę ci nic wyjaśnić po prostu , nie mogę za nią wyjść - po tych słowach wyróżnił całą butelkę na raz
-Dlaczego ?
-Zadajesz za dużo pytań - powiedział mu książę a w zamian zobaczył znów szeroki uśmiech -Nie mogę pokazywać swoich uczuć , to mnie osłabia . A ja ... ja się nie starzeję a ona ... tak -chyba bym tego nie zniósł- po tych słowach opróznił kolejną butelkę i poczuł drganie obrazu przed oczami.
-Wiesz co Vegeto , chyba już za dużo wypiłeś bo gadasz dziwne rzeczy , a co do dziewczyny to radzę ci słuchaj serca nie rozumu.
Vegeta popatrzył ze zdziwieniem na Dirana a ten jak zwykle się uśmiechał- Może ... powiedział bardzo cicho i wstał kierując się w stronę hotelu a w myślach miał tylko jedno , całować Bulmę.
*Diran-san - jap. duch , który śmieje się z nieszczęść innych . Idealne imię dla barmana (przp. Pici)
Super:)
OdpowiedzUsuńSzkoda ze tak malutko;/ no ale coz :D
Picipolo przysiadz do tych rozdzialow napisz wszystko co masz w palnach i wrzucaj nam to tu a my chetnie przeczytamy i ocenimy:D
Mam tylko dziwne wrazenie ze bardzo skrocilas cala sytuacje , moglas to dokladniej opisac.Szczegolnie w swoich pierwszych rozdzilach wszystko przedstawialas bardzo dokladnie-czytajac czulam sie jakbym stala tuz obok bohaterow i uczestniczyla w ich zyciu, a teraz brakuje mi tego- czytajac nie moglam sie przeniesc do ich swiata, ale moze to dlatego ze wrzucilas nam tylko mala "porcje". Brakuje mi tych emocji ktore moglam znalezc i poczuc wczesniej.
Ale czekam na dalsze losy i zycze ci Picipolo zebys pisala bo to ewidentnie twoj konik;)
Pozdrawiam :*
Właśnie dlatego nie bardzo podoba mi sie ten urywek .
OdpowiedzUsuńTę sytuację na tych cąłych wakacjach opiszę w paru rozdziałach , pomysłów mam dużo szkoda tylko że jakoś rozwinięcie ich mi umyka przez moje sprawy codzienne . Wcześniejsze rozdziały były tak rozbudowane ponieważ po części to też moja historia prywatna.
Nie byłam jeszcze na takich "rodzinnych" wakacjach bo moja mała nie jeste niestety saiyanką i nie rozwija się tak szybko a wyjazd z nią teraz nie byłby raczej przyjemny przynajmniej dla mnie i niej więc może dlatego jest to takie ogólnikowe ;)
postaram się jak najszybciej do tego usiąść ale nie jest mi łatwo pomimo prywatnego lapiszona i bloogera w telefonie , mam nadzieję że trochę po części mnie rozumiecie że po całym dniu bycia kurą domową czasem nie mam ochoty starać się o Pulicera ;d;d
gorące całusy dziękuję że jesteście ! jesteście ? właśnie Olka kaj TY ?:) :****
Już jestem! już jestem :D
OdpowiedzUsuńpowiem Ci rozdziałek superowy :)
Ale jak nasz anonimowy gość, stwierdzam że ma rację, za mało rozpisałaś sytuację, dało by się to fajnie rozpisać :)
Cieszę się że znów piszesz:)
Czekam na następne rozdziały :)
PS. Jak się kłócą jest zajebiście :D
Nie przejmuj sie że czasami nie masz ochoty siedzieć przed kompem :)
OdpowiedzUsuńTeż tak mam, wolę od czasu do czasu posiedzieć z książką, a Ty jako mama też masz dużo obowiązków :)
Mam nadzieję że niedługo dołączę do grona mamusiek :D Bo staramy sie o maluszka z mężem :D
Może to będzie chłopczyk ze sterczącymi włoskami :D heheh
Buziole wielkie :*
bosh spania nie masz ?! ;o
OdpowiedzUsuńbardzo Ci , Wam tego życzę ! nie ma nic lepszego niż taki mały nameczanin ;)
eh moja wyglądała zupełnie jak Trunks taki wylizany ;)
teraz coś trąca Vegetą jak jej rozpuszczę wszystkie kucyki , no chyba że mi się tak tylko wydaję ;)
wczoraj już chciałam usiąść w spokoju już miałam taki zamiar coś napisać mówiłam odstosunkować się ode mnie bo piszę o i tak jakaś łajza mi zatruła tyłek ... eh
cmoook :****
hehehhe :D
OdpowiedzUsuńdzieci to największy skarb :)
mam nadzieje że niedługo ja się będę bawić pampersami :D hehhe
nie daj się wyrolować i pisz :D
heheh
buziaki :*
https://www.facebook.com/CosPlayWear?fref=ts
OdpowiedzUsuńtak jakby ktoś chciał sobie sprawić prezent a jeszcze tego nie widział ;d świetne rzeczy mają chłopaki !
moja mała jest na etapie uczenia się Kamehamehy niestety na mowę bd jeszcze chwilkę czekać ;d
super koszulki!! :D
OdpowiedzUsuńhehehe może sobie kupię :D
Ludzie ! właśnie skończyłam oglądać Battle of Gods po pl <3
OdpowiedzUsuńcudoooo !
jest fragment jak Diablo uderza Bulmę przy Vegecie o jeju jeju <3
jak ktoś bd chciał dam namiary na ściągniecie :)
całusy :* czekajcie na rozdział :*
Czekamy!! Ale sprężaj się moja droga!!
OdpowiedzUsuńNo i wrzuć nam te namiary ;)
http://darkwarez.pl/forum/anime-bajki/4124660-dragon-ball-battle-of-gods-2013-2.html ;]
OdpowiedzUsuńJa też już wczoraj obejrzałam
OdpowiedzUsuńPowiem Ci że mnie nie powalił.. Vegeta był za mało wredny ale moment jak sie wkurzył jak Diablo uderzył Bulmę był świetny
poza tym nie podobało mi się że za bardzo skomputeryzowali film dla mnie to było jak zwykły film nie anime
Ale jednak cieszę się że go obejrzałam :)
Teraz z moim mężem oglądamy od początku DB bo on nie widział :)
Zaczął dopiero od Z :)
A jak tam Złotko idzie Ci pisanie? :D
OdpowiedzUsuńMasz racje Olka Loll- Vegeta nie byl tu tym samym Vegeta ktorego znamy:D
OdpowiedzUsuńJego ego w zyciu nie pozwoliloby mu na uslugiwanie komus i napewno chcialby walczyc wiedzac nawet, ze jego przeciwnik jest tryliard razy silniejszy :D mmmm nasz Vegeta :)
hymm a mi się podobał ... ;) jedyne zastrzeżenia miałam właśnie do tego jeb**** 3d nie wiem co za debil to wymyślił ... :|
OdpowiedzUsuńOlka zazdroszczę ! mój oglądał ze mną BoG i powiedział że to jedno wielkie "GIE" , kiedyś go zabiję a później się rozwiodę ;)
pisanie jak ? miałam pomysł jak zacząć usiadłam i zdechło ....
poza tym teraz komputer mam tylko po południu jak małżoniuś wraca bo mój szlag trafił ... ;/ ale trzymajmy się ramy to się nie posramy , damy radę !
buź :***
hehheh :D no właśnie :D
OdpowiedzUsuńOgólnie na prawdę nie podobało mi się jak próbują zrobić z anime film ale i tak widok Vegety mi to zastępuję, chociaż ten jego żenujący występ w BINGO masakra jakaś, to nie był normalny Vegeta :) miejmy nadzieję że jak zrobią nowy film to im przynajmniej lepiej to wyjdzie :)
No cóż Pici musisz wykraść hasło od męża (mnie się już udało :D hehe )i zasiąść do pisania :D
Ja tam się cieszę że mój mąż też lubi DB chociaż mówi że ogólnie pierwsze serial DB jest zboczony heheh no faktycznie trochę jest ale jest przynajmniej śmiesznie :D
Czekam z niecierpliwością na następny odcinek :*
buuuzzzziiiaaakkkiii :*
Żadne hasło dla mnie to nie problem ;) tylko jak on zasiądzie przy GTA to dobranoc ;) żekł ostatnio "szkoda że nie mamy xboxa bo jest V " zatłuc ... ! Szkoda że nie mamy xbioxa miałabym Tenakachi Budokai do cholery ! ;)
OdpowiedzUsuńa weź ten jego "występ" to żenua straszna ! siedziałam z otwartą buzią niedowierzając w to co widzę ;)
tego mojego braku kompa jest też + szybciej coś z nudów zrobię w domu i napiszę rozdział tradycyjnie , na kartce ;) jutro przysięgam że spróbuję coś wyskrobać !
kocham was , całsy :***
heheh :D
OdpowiedzUsuńNa męża nie ma rady :D taki los żony :D
Czekam na następną część :)
Buziole :*
Kto jeszcze tęskni ?
OdpowiedzUsuńpochwalę się ;d w moim magicznym zeszyciuku mam już 4 kartki czyli 8 stron ;) wooooow ! pisałabym więcej bo już mam zajebista koncepcję ale moje lenistwo wzięło górę i przestałam pisać bo mąż nie chciał mi udostępnić komputera , jeśli tylko nie ulegnę wypadkowi i nie zresetuje mi się dysk twardy w mózgu to mam już plan w głowie trzeba to tylko przelać na e-papier ;)
buźź :***
nooo :) to super :)
OdpowiedzUsuńnie mogę się doczekać aż wstawisz post :)
Buziole :*
czekamy!! :)
OdpowiedzUsuńhellou?? jest tu ktoś?
OdpowiedzUsuńjestem jestem ;) jakoś tak ostatnio nie mogę się zebrać na skończenie rozdziału cały czas w rozjazdach to pogrzeb to coś tam a to mi ktos dziecko podrzuci a tu też trzeba żyć , a tu mąż gra i nie mam dłuższego dostępu do laptopa jak tylko zobaczyć co gdzie kto a mój laptop i telefon szlak jasny trafił;/ spokojnie ja wiem że waiting sucks ale jaka później będzie satysfakcja !
OdpowiedzUsuńprzepraszam za opóźnienia i dziękuję za to że mimo mojego olewiastwa jesteście ze mną ! ;*
:) niech Wena będzie z Tobą :D
OdpowiedzUsuńOj Picipolo, tak dlugo... ;/
OdpowiedzUsuńno już mnie chyba dawno znienawidziliście ,... jakoś się zebrać nie mogę ostatnio ;/
OdpowiedzUsuń